O WYPRAWIE

O

uczestnik

Mateusz Waligóra

Cel

Pierwsze na świecie samotne przejście największej pustyni Azji – Gobi. Bez wsparcia z zewnątrz (bez zrzutów żywności i bez asysty samochodu).

pustynia gobi

Gobi nie jest największą pustynią na świecie (większa jest Sahara), ani najsuchszą (ilością opadów ustępuje Atakamie), nie jest też pustynią z najbardziej zróżnicowanym życiem (to z kolei afrykańska pustynia Namib). Co więc w niej wyjątkowego?

Gobi to najdalej na północ wysunięta pustynia na Ziemi, a zarazem najmniej zaludnione środowisko poza biegunami. Jej położenie sprawia, że warunki życia są tam ekstremalnie trudne. Olbrzymie amplitudy temperatur dobowych (wynoszące nawet 70 stopni Celsjusza), burze piaskowe oraz niemal całkowity brak cienia – to tylko niektóre z przeciwności, którym trzeba stawić czoła. Gobi leży na granicy Chin i Mongolii, zajmuje 1,3 mln kilometrów kwadratowych, czyli powierzchnię ponad czterokrotnie większą od Polski. Mongolskie słowo Gobi oznacza „bezwodne miejsce” – w ciągu roku opady nie przekraczają tam 200 mm, a są na Gobi miejsca, gdzie deszczu spada cztery razy mniej.

trasa

Wyprawa rozpocznie się w miejscowości Bulgan (prowincja Khovd) w zachodniej Mongolii, nieopodal granicy z Chinami. Trasa prowadzić będzie przez góry Ałtaju Gobijskiego w prowincjach (ajmakach) Khovd, Govi-Altai oraz Bayankhongor. W trakcie tej części wyprawy Mateusz Waligóra będzie musiał pokonać przełęcze przekraczające 2000 m n.p.m. Następnie w prowincjach Ömnögovi i Dornogovi droga wiedzie przez właściwą pustynię Gobi. Wyprawa zakończy się w miejscowości Sainshand we wschodniej Mongolii, skąd Koleją Transmongolską można dotrzeć do stolicy kraju – Ułan Bator. Dystans marszu zgodnie z planem wynosić będzie około 1800 kilometrów.

historia przejść pustyni gobi

Gobi jest pustynią zamieszkiwaną czasowo przez nomadów, oznacza to, że od wieków przemierzają ją ludzie. Wśród dotychczasowych prób przejścia pustyni na uwagę zasługuje wyprawa Sarah Marquis. Próbowała przejść pustynię dwa razy w trakcie marszu z Syberii do Australii (2010 r.). Korzystała z przygotowanych wcześniej zrzutów żywności i ekwipunku.

Reinhold Messner, jeden z największych eksploratorów wszech czasów, pierwszy zdobywca wszystkich 14 ośmiotysięczników także próbował przejść tę pustynię w 2004 r. Messner założył sobie, że będzie korzystał z podwózek oferowanych przez koczowników. Włoch korzystał również z ich gościnności.. Jak sam podsumował w swojej książce Gobi : „Pustynia jest tak przeogromna, że piechur nie dałby jej rady”. 

W 2010 r. podróżnik Ripley Davenport przerwał swą próbę po kilkunastu kilometrach marszu, bo w wózku, który ciągnął, zepsuły się łożyska. Davenport powrócił na Gobi rok później, by w dużym międzynarodowym zespole (13 osób) z pomocą wielbłądów oraz asystą samochodów przejść Gobi na trasie Bulgan – Sainshand. Udało im się. W tym samym roku Brytyjczycy Leon McCarron oraz Rob Lilwall poruszali się przez Gobi w trakcie wyprawy Walking home from Mongolia. Z pomocy wielbłądów w trakcie swoich wypraw korzystali także w 2001 r. Helen i Bill Thayer, którzy dodatkowo rozmieścili na planowanej trasie depozyty z wodą i żywnością oraz Brytyjczycy Richard Johnson i Patrick Hutton, którym towarzyszył mongolski przewodnik (2011 r). W 2014 roku Walijczyk Ash Dykes poruszał się po północnych rubieżach pustyni. Z najnowszych przejść warto wymienić australijsko-brytyjski zespół: Elisę Hoefsmith-Richmond, Luke’a Richmond oraz Mathew Benneta, którzy w 2017 r. w bardzo dobrym stylu pokonali trasę z Bulgan do Sainshand. Podróżnikom towarzyszyły dwa samochody zabezpieczające wyprawę. W listopadzie 2017 r. doświadczony szkocki podróżnik (zdobywca Korony Ziemi oraz obu biegunów) Newall Hunter próbował dokonać pierwszego na świecie trawersu pustyni Gobi. Zatrzymał się po 5 dniach marszu.

Historia przejść pustyni Gobi ma także polski akcent – 2000 r. Michał Thlon i Piotr Różalski przeszli ponad 1000 kilometrów pustyni, przerywając wyprawę w związku z udarem słonecznym drugiego z podróżników.

trudności

Nie bez powodu nikomu nie udało się przejść Gobi samotnie i bez asysty samochodów bądź wcześniejszego przygotowania depozytów. Osoby, które tego spróbują, muszą stawić czoła samotności, skrajnym wahaniom temperatur, huraganowym wiatrom i burzom piaskowym. Podobnie jak na innych pustyniach o sukcesie wyprawy bardzo często decyduje ilość wody, a jej występowanie zmienia się co roku. Zagrożenie stanowi również zbyt wysoki stan wody w rzekach okresowych.

Kluczem jest skuteczna nawigacja. Na Gobi istnieją tysiące wyjeżdżonych ścieżek, ale sztuką jest odnalezienie tej właściwej, prowadzącej do celu. W przypadku pieszej przeprawy margines błędu jest niewielki lub – pisząc brutalniej – nie ma go wcale.

WYPRAWA W LICZBACH

Termin: lipiec/sierpień/wrzesień/październik 2018 (wylot z Polski 29.07)
Czas trwania: ok. 80 dni
Dystans do przejścia: około 1800 km (więcej niż na Biegun Południowy)
Styl: bez wsparcia z zewnątrz (całość ekwipunku będzie transportowana na specjalnie w tym celu przygotowanym wózku)
Najniższa spodziewana temperatura: -30 stopni Celsjusza
Najwyższa spodziewana temperatura: +45 stopni Celsjusza
Waga żywności: około 60 kilogramów
Ilość transportowanej wody: maksymalnie 120 litrów

 

Zaplanowana na 2018 rok ekspedycja, która zakłada samotne przejście największej pustyni Azji stanowić będzie nie lada wyzwanie w skali światowej. Jako osoba, która dotarła na oba bieguny Ziemi w ciągu jednego roku oraz przebyła australijską pustynię Gibsona, doskonale zdaję sobie sprawę z powagi tej wyprawy. Jeśli zakończy się ona powodzeniem, Mateusz Waligóra dokona wyczynu wielkiej wagi, który nie będzie miał sobie równych w dotychczasowej eksploracji pustyń przez Polaków.

– Marek Kamiński

   Mateusz Waligóra jest specjalistą od wyczynowych wypraw w najbardziej odludne miejsca planety. Szczególnym upodobaniem darzy pustynie, od Australii po Boliwię. Na koncie ma rowerowy trawers najdłuższego pasma górskiego świata — Andów, samotny rowerowy przejazd przez najtrudniejsza drogę wytyczoną na ziemi — Canning Stock Route w Australii Zachodniej oraz samotny pieszy trawers największej solnej pustyni świata — Salar de Uyuni w Boliwii.

Na co dzień pracuje jako stały współpracownik National Geographic Traveler oraz przewodnik wypraw trekkingowych na kilku kontynentach. Jego fotografie publikowały media na całym świecie, między innymi: The Guardian, Daily Mail, National Geographic, Globetrotter Magazin, 4-Seasons Magazin oraz Adventure Travel Magazine.

Autor książki ‘TREK’ nagrodzonej tytułem “Książka Górska Roku”, w kategorii “Przewodniki i poradniki górskie” na Festiwalu Górskim w Lądku Zdroju. Ambasador marek Fjällräven i Primus.

www.mateuszwaligora.com

wybrane wyprawy:

2017

Druga wyprawa projektu ‘Before It Is Gone’: Victorinox Qhapaq Ñan, w góry Cordillera Vilcabamba w Perú

2017

Pierwsza wyprawa projektu ‘Before It Is Gone’: Chadar Aztorin Expedition na zamarzniętą rzekę Zanskar w Himalajach indyjskich

2016

Samotna zimowa wyprawa przez największy górski płaskowyż w Europie —  Hardangervidda w Norwegii

2015

Samotne przejście największej solnej pustyni świata — Salar de Uyuni w Boliwii

2014

Samotny rowerowy trawers najtrudniejszej drogi wytyczonej na Ziemi —  Canning Stock Route w Australii Zachodniej

2011-2013

Rowerowy trawers Andów — najdłuższego pasma górskiego świata wraz z Agnieszką Waligórą

2009

Rowerem przez Kubę śladami Buena Vista Social Club